"Jaksa" - Jacek Komuda


Wydawnictwo: Fabryka Słów
Data wydania: 23 maja 2018
Liczba stron: 420

Jacek Komuda do tej pory pisał książki historyczne, jednak tym razem postanowił zerwać z przyzwyczajeniami i napisał książkę fantasy. Nie byle jakie fantasy. Nie ma w Jaksie elfów, trolli, czy innych czarowników władających pradawną magią. Autor zastąpił to wszystko nową wiarą próbującą wyprzeć dawnych bogów złudnie podobnych do tych Słowiańskich oraz wojną toczoną między Hungarami, a mieszkańcami Królestwa Lendii. Wszystko zaczyna się od małego chłopca, który jako jedyny z rodu ucieka przed gniewem najeźdźcy i całe życie musi się ukrywać, czekając na moment kiedy będzie mógł zemsty na katach jego bliskich …

Autor niezwykle sprawnie i wiarygodnie przedstawia stworzony przez siebie świat, jego kulturę i wierzenia. Z każdej strony bije jego zamiłowanie do historii, ponieważ czuje się jakby czytało się o prawdziwych wydarzeniach. Bohaterowie, przewijający się przez kartki są równie przekonujący i wyraźnie zarysowani. Jacek Komuda w mowie Hungurów oddał ich dzikość, nieokrzesanie i żądzę władania jak największym obszarem, natomiast mieszkańcy Lendii są przedstawieni jako zastraszeni ludzie, wśród których status w pewnym momencie przestaje mieć znaczenie – zostaje tylko zwierzęcy strach przed najeźdźcą. Zauroczyły mnie dialogi. Jestem wielką fanką powieści dziejących się w przeszłości, gdzie autor stylizuje mowę na tamtejsze czasy. W przypadku Jaksy nie tylko dialogi są poddane temu zabiegowi, ale również narracja, co potęguje poczucie „inności”.

Nastrój to najważniejszy element, sprawiający, że książkę czyta się z zapartym tchem. Jacek Komuda za pomocą słów nakreślił brutalny świat, w którym należy się bać nie tylko katów ze stepu, lecz również potworów i bogów, dających o sobie znać nocami. Posiłkował się mitologią Słowian, co zaowocowało dopracowanym systemem wierzeń, nie tylko pod względem mitologii, ale również obrzędów, których w książce jest niemało. Czytelnik wraz z postaciami podróżuje przez Królestwo Lendii ze strachem wyczekując nocy, pochłaniającej niewinne ofiary.

Sięgając po Jaksę przygotujcie się na krwawą i mądrą opowieść o zwaśnionych narodach, które są zaślepione żądzą zemsty. Można ją polecić miłośnikom historii i polskiej literatury fantasy, a także fanom autora, chcących sprawdzić jak poradził sobie ze stworzeniem świata od podstaw. Książka gwarantuje kilka godzin emocjonującej lektury, która nie daje ani chwili na wzięcie oddechu. Jaksa wbija w fotel i sprawia, że autor, u niejednego czytelnika, na stałe zagości w repertuarze czytelniczym.

Za egzemplarz do recenzji pięknie dziękuję wydawnictwu Fabryka Słów oraz portalowi Czytajmy Polskich Autorów.

                                                                               

Prześlij komentarz

11 Komentarze

  1. Odpowiedzi
    1. Spodziewałam się :) Niedługo wstawię kolejną recenzję i być może wtedy bardziej trafię w Twój gust :)

      Usuń
  2. Koniecznie muszę przeczytać. Właśnie tego mi potrzeba, dobrego, polskiego fantasy. Dziś wpadłam na Twój blog i mi się spodobało. Dodaję do obserwowanych i zapraszam do mnie.
    Pozdrawiam

    czytankanadobranoc.blogspot.ie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli jesteś fanką starego dobrego fantasy z krwi i kości (pomijając wróżki i elfy) to "Jaksa" na pewno przypadnie Ci do gustu :).
      Dziękuję, a do Ciebie na pewno zajrzę!

      Usuń
  3. ale zachęcasz ;) nigdy nie słyszałam o tym autorze ale skoro napisał tak dobrą książkę fantasy to bardzo chętnie sie z nią zapoznam ;) bo raczej na ksiązki historyczne nie mam ochoty ;) ciekawa jestem tych dialogów i narracji która oddaje klimat :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tylko ostrzegam, że na początku może być ciężko się wczuć, bo już od pierwszej strony czytelnik jest atakowany charakterystycznym stylem, ale warto wytrwać :D.

      Usuń
  4. Mogłaby mi się spodobać :D W sumie to nic takiego jeszcze nie czytałam :D
    P.S. Dzisiaj chyba będę pisać prolog swojej książki XD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pamiętaj, że jest dość brutalna :D Jakbyś się za nią wzięła to opowiedz potem jak Twoje wrażenia :).
      Super! Trzymam kciuki,!!

      Usuń
    2. Może ta brutalność mnie nie odstraszy :D poza tym zawsze wolę sama się przekonać :D
      Właśnie się tworzy :D

      Usuń