"The distiller's darling" - Rebecca Norinne & Jamaila Brinkley


Dystrybutor: Amazon Digital Services LLC
Seria: River Hill (tom 2)
Data wydania: 21 czerwca 2018
Liczba stron: 213

Czy czujecie się czasami absolutnie niezrozumiani przez rodzinę? Macie czasem wrażenie, że czegokolwiek byście nie zrobili to i tak komuś nie będzie pasowało? Właśnie tak czują się główni bohaterowie najnowszej powieści dwóch autorek, którymi są Rebecca Norinne i Jamaila Brinkley. The Distiller’s Darling to drugi tom serii River Hill, opowiadającej o młodych, przedsiębiorczych ludziach mieszkających w tytułowym miasteczku River Hill. Jeżeli nie czytaliście pierwszej części, nie obawiajcie się; nie jest na potrzebna do zrozumienia The Distiller’s Darling. Autorki zgrabnie krótko przedstawiają każdą postać, która wcześniej się pojawiła, więc nie ma problemu z połapaniem się kto jest kim. Główne skrzypce i tak grają Iain oraz Naomi.

Iain pochodzi z irlandzkiej rodziny, która od wielu lat zajmuje się produkcją i dystrybucją whiskey. Firma od samego początku jest w rękach mężczyzn, kobiety są usuwane na drugi plan. Iain postanawia zerwać z tą tradycją. Razem ze swoją młodszą siostrą decydują się na stworzenie własnej gałęzi rodzinnej whiskey i wypuszczenie jej na rynku amerykańskim. Nie byłoby to trudne, gdyby nie fakt, że mężczyzna na miejsce docelowe wybrał Kalifornię słynącą z wyrobu wina. Iain wybiera się do Stanów Zjednoczonych na kilkumiesięczną trasę, w trakcie której chce pozyskać stałych klientów. W czasie wizyty w jednym z większych miast poznaje tajemniczą Naomi. Ich przygoda pozostawia po sobie miłe wspomnienia. Tymczasem, kilka miesięcy później, okazuje się, że Naomi – rzeźbiarka – mieszka w miasteczku, do którego przyjeżdża Iain. Mało co znaczące spotkanie sprzed kilku miesięcy przeradza się w coś głębszego, czego oboje się obawiają. Oliwy do ognia dolewają kontrolujące rodziny. Cóż z tego wyniknie?

Trochę się obawiałam czytać drugą część bez znajomości pierwszej, ale na szczęście moje obawy zostały szybko rozwiane. Postacie z pierwszej książki są na drugim planie i znajomość ich przygód nie jest konieczna, żeby śledzić losy Naomi i Iaina. 

Książka wciągnęła mnie od pierwszych stron. Dużą zasługą jest kreacja głównych bohaterów. Naprawdę rzadko spotykam w romansach osoby, które mają prawdziwe pasje, a miłość przez większość historii majaczy na drugim planie, żeby wysunąć się na przód dopiero po pewnym czasie. Iain zajmuje się dystrybucją whiskey, natomiast Naomi jest odnoszącą sukcesy rzeźbiarką. Oboje są dorosłymi ludźmi, mają ponad 30 lat i – UWAGA – zachowują się jak na swój wiek. Byłam i jestem tym zachwycona. Nie było w The Distiller’s Darling nadmiernych przemyśleń dotyczących życia uczuciowego. Nie było nadmiernych zachwytów nad cielesnością. Nie było płaczu, bo drugie powiedziało coś źle. Oboje stawiali czoła problemom, załatwiając sprawy rozmową. ROZMOWĄ. Autorki spisały się pod tym względem na medal.

Cały urok książki to nie tylko świetnie bohaterowie, ale również miasteczko River Hill. Czytając o nim miało się ochotę zrobić sobie kubek gorącej herbaty, wskoczyć pod koc i zatopić się w uroczej atmosferze okolicy. Miasto jest opisane jako przytulne miejsce, gdzie firmy młodych ludzi stanowią główną podporę ekonomii miejsca. Mimo wszystko moim ulubionym miejscem w mieście stał się dom Naomi. Stanowi on niemal przedłużenie kobiety, głównie przez pracownię, którą urządziła na piętrze. Naomi wiele razy w powieści podkreśla, że dom jest jej oazą spokoju, do której może uciec, gdy rodzina za bardzo wchodzi jej na głowę.

Właśnie, rodzina. Rodzina stanowi ważną część książki. Powtarzane ciągle powiedzenie mówi, że z rodziną najlepiej wychodzi się na zdjęciach. Nie zawsze tak jest, ale w przypadku Naomi i Iaina jest prawdziwe. Rodzina Naomi – głównie matka – naciskają, żeby ta wyszła za mąż za bogatego prawnika/lekarza (niepotrzebne skreślić) i porzuciła rzeźbiarstwo. W końcu po co kobiecie pasja, jeśli może być ozdobą męża? Iain ma zgoła inną sytuację – rodzina odwodzi go od pomysłu wypuszczenia własnej whiskey. Brennanowie są do bólu konserwatywni, co odbija się na Iainie. Relacje w obu rodzinach są niesamowicie skomplikowane. Przez większość książki byłam po stronie młodych ludzi, jednak w pewnym momencie zaczęłam się zastanawiać, czy słusznie. Autorki świetnie opisały ewolucję relacji w rodzinie, które zmieniają się jak w kalejdoskopie.

Zanim skończę chciałabym jeszcze wspomnieć o jednej rzeczy, a mianowicie o zwrocie akcji. Serio, czytając romanse nigdy nie spodziewam się szokujących wydarzeń, które mną wstrząsną. Ot, miłość, słodkość, uroczość i tyle, ale tutaj… W jednym momencie aż na głos wykrzyknęłam”HA!” i zaczęłam śmiać się przez łzy. Było to tak niespodziewane, że sprawiło, że książka jeszcze bardziej zyskała w moich oczach.

The Distiller’s Darling to wspaniały romans o dojrzałych ludziach. Nie jest to standardowa historia miłosna. Oczywiście są wzloty i upadki, jednak wszystko w dużej mierze opiera się na skomplikowanych więzach rodzinnych. Całość jest opowiedziana ze smakiem i aż chce się więcej. Osobiście z pewnością sięgnę po pierwszy tom i niecierpliwie będę wyczekiwać trzeciej części. 

Za egzemplarz do recenzji serdecznie dziękuję InkSlinger PR.

                     

Prześlij komentarz

3 Komentarze

  1. Odpowiedzi
    1. Być może kiedyś wydadzą po polsku i wtedy się jednak zdecydujesz jak będzie łatwo dostępna :)

      Usuń
  2. Ja bym z chęcią przeczytała :D nawet po angielsku, ale gorzej z czasem 😂

    OdpowiedzUsuń