"Tajemniczy czarny kot. Legendy i przesądy" - Nathalie Semenuik


Wydawnictwo: Alma-Press
Data wydania: 31 maja 2018
Tytuł oryginału: Mystérieux chat noir: Symboles et superstitions
Przekład: Joanna Stachowiak
Liczba stron: 144

Czy zastanawialiście się kiedyś, dlaczego widząc czarnego kota przechodzącego wam przez drogę, wzdrygacie się i obawiacie się nieszczęścia? Czy głowiliście się, czemu wasze babcie czasem mówią, że kot może w nocy wyssać duszę śpiącego człowieka? Czy gdy nie lubicie pewnej kobiety, a ona ma czarnego kota to mówicie o niej, że jest „czarownicą”? Nathalie Semenuik postanowiła odpowiedzieć na te pytania. Zagłębiła się w historię niepozornego czarnego kota i tym sposobem powstała krótka książeczka, bo licząca zaledwie 140 stron, z czego większość to przepiękne zdjęcia lub historyczne grafiki, przedstawiająca pokrótce skąd się wzięły powyższe zabobony.

Biorąc 7 miesięcy temu kota ze schroniska wybór był duży. Patrzyłam na te biedne koty, zamknięte w ciasnych klatkach i serce mi się krajało. Niektóre z nich głośno miauczały i prosiły o uwagę, jeden nawet bez pytania wchodził na ramiona, ale były też takie, które wciskały się w tylną ścianę klatki, nie chcąc być zauważone. Oglądałam je i miałam w głowie tylko jedną myśl – „chcę przygarnąć je wszystkie!” Niestety tak się nie dało. Wtedy na kolanach jednej z wolontariuszek zauważyłam puchaty kłębek, ewidentnie bojący się dotyku. Czarny, a jakże! Spojrzałam na niego i w momencie się zakochałam. Wolontariuszka włożyła kotkę do klatki i pozwoliła mi zająć swoje miejsce. Wzięłam do ręki zabawkę, ale kotka się przestraszyła, więc wyciągnęłam do niej rękę, jednak tylko łypnęła na mnie swoimi zielonymi ślepiami. Bała się, ale w tamtej chwili wiedziałam, że to jest kot dla nas! Zaadoptowaliśmy ją i nazwaliśmy ją Lili, od pierwszej żony Adama i demona, Lilith. Imię szybko się przyjęło, co samo w sobie pokazuje jak głęboko w naszej kulturze zakorzenione jest postrzeganie czarnego kota jako pomocnika diabła.

Nathalie Semenuik przeprowadza czytelnika przez historię kotów od starożytności aż do czasów współczesnych. Dzięki jej wgłębieniu się w temat, dowiadujemy się skąd tak naprawdę wzięło się postrzeganie akurat czarnego kota jako zwiastun nieszczęść. Uchyla nam rąbka tajemnicy, dotyczącej tego co kryje się w ścianach średniowiecznych zamków. Niepokojąc malowniczo opisuje stare rytuały, w których czarne koty stawały się niewinnymi ofiarami składanymi, aby odpędzić złe moce. 

Na wspomnienie zasługuje przepiękne wydanie tej książki. Jest ona wydana w małym formacie, więc wygodnie leży w dłoni. Chcąc przerwać lekturę nie musimy sięgać po własną zakładkę, bo wydawnictwo się tym zajęło i mamy do dyspozycji złotą wstążkę. Okładka cieszy oko – złote zdobienia pięknie mienią się w odpowiednim świetle, a materiał z jakiego jest wykonana sprawia, że można się poczuć jakby trzymało się tajemniczą księgę czarów. Do tego w środku zachwycają zdjęcia czarnych kotów oraz stare ryciny i rysunki. Uwielbiam mistyczne motywy, więc oglądając te rysunki cieszyłam się jak dziecko. 

Książka nie jest długa. Autorka nie mogła więc w niej za dużo zawrzeć. Większość informacji jest podana w formie ciekawostek lub anegdot. Semenuik powołuje się na wiele źródeł historycznych, ale niestety nie ma odpowiedniej bibliografii. Szkoda, ponieważ kilka fragmentów zainteresowało mnie na tyle, że chętnie przeczytałabym źródło, z którego one pochodzą. W założeniu książka nie miała być naukowa, więc to może nawet lepiej, bo przypisy potrafią zniechęcić, o ile jest ich za dużo.

Tajemniczy czarny kot to fantastyczna pozycja dla wielbicieli tych zwierzęcych indywidualistów. Zainteresuje też tych, których interesuje symbolika i starożytne wierzenia. Przy lekturze można spędzić co najwyżej dwie godziny, ale są to dobrze wykorzystane godziny – ciekawostki zapadają w pamięć.

Prześlij komentarz

6 Komentarze

  1. Zamiłowanie do kotów i nazwa mojego bloga obligują mnie do przeczytania tej książki. 😊

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdecydowanie tak! Dasz potem znać, jak Ci się podobało? :)

      Usuń
  2. Niestety nie przepadam za tymi indywidualistami :( Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A koty lubią Ciebie? :) Zauważyłam, że często jest tak, że im bardziej ktoś ich nie lubi, tym bardziej one się do tej osoby łaszą :D.

      Usuń
  3. Może nie dla kotów a samych ciekawostek o nich warto sięgnąć po tę książkę. :)https://trochuprzeczytane.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdecydowanie! Gdyby nie ta książka to nie miałabym pojęcia, że np. w USA W Halloween schroniska zabraniają adopcji czarnych kotów. Kto by pomyślał?

      Usuń