"Until Lilly" - Aurora Rose Reynolds



Wydawnictwo: Editio
Data wydania: 5 czerwca 2018
Tytuł oryginału: Until Lilly
Przekład: Olgierd Maj
Cykl: Until (tom 3)
Liczba stron: 220

Literatura kobieca z elementami erotyku jest teraz na fali. Wydawnictwa prześcigają się w wydawaniu coraz to bardziej “niepokojących”, emocjonujących książek, które kobiety łykają w jeden wieczór. Są to lektury zazwyczaj krótkie, fabuła nie jest bardzo skomplikowana, a same postacie są niemal zawsze idealne. Zdarzają się perełki, które można z dumą postawić na półce, jednak można też trafić na powieści, które wprawiają w zażenowanie już przy pierwszych stronach. Porozmawiajmy więc o książce z tej drugiej kategorii…

“Until Lilly” to historia Lilly Donavan i Casha Maysona. Poznają się, gdy oboje są dość młodzi. Spotykają się przez kilka miesięcy, po czym Cash nagle jednym smsem niszczy wszystko, co ich łączyło. Kilka lat później spotykają się przypadkiem na mieście. Okazuje się, że oboje mają kilkuletnie rezolutne dzieci. Uczucie Lilly i Casha wybucha na nowo nie gasnącym płomieniem. Niestety, sielankę zaburza pewna osoba z przeszłości Casha, która nie chce ich szczęścia i robi wszystko, aby ich rozdzielić - posuwa się nawet do fałszerstwa.

Bardzo chciałam dobrze ocenić tę książkę, naprawdę. Czytałam ją i starałam się znaleźć jakiekolwiek mocne strony, żeby nie okazało się, że gdy usiądę do pisania to wyjdzie z tego jedno wielkie wylewanie gorzkich żali. Po zamknięciu książki zamyśliłam się. Przetworzyłam wszystko, co przed chwilą skończyłam czytać po czym doszłam do wniosku, że przez większość część powieści nie czułam nic więcej… oprócz zażenowania.

Samiec alfa to obecnie gorący kąsek w literaturze kobiecej. Musi być nieziemsko przystojny, czuły, acz mający zwierzęcy magnetyzm, dobrze by też było, żeby był obrzydliwie bogaty, bo czemu nie. Nie można też zapomnieć o chorej zaborczości, bo przecież tym właśnie mężczyzna pokazuje, że zależy mu na kobiecie. Cash posiada prawie wszystkie te cechy, co sprawia, że stał się ziszczeniem marzeń wielu dziewczyn i kobiet, a w moim odczuciu ziszczeniem najgorszych koszmarów. Lubię gdy facet postawi na swoim, jednak w związku najważniejsze jest chodzenie na kompromisy. Nie zgadzamy się w czymś, więc wtedy siadamy, rozmawiamy, wypracowujemy jakieś rozwiązanie i oboje jesteśmy prawie szczęśliwi. W związku Lilly i Casha zauważyłam tylko tyle, że ich jedynym kompromisem jest zmuszanie Lilly do słuchania faceta. Mogłabym wymienić wiele sytuacji, w których miałam ochotę rzucić się na niego z pięściami za jego zachowanie, ale linię przekroczył dosłownie na końcu książki. Nie zdradzę za dużo, jednak chodziło o to, że jego partnerka nie zgodziła się z nim w bardzo ważnej dla ich rodziny kwestii. Cash zmiął w ustach przekleństwo, ale gdy znaleźli się sami to zabrał ją do łóżka, gdzie stosunkiem zmusił ją do przyznania mu racji i trzymania jego strony. Moją jedyną myślą było - że co proszę?!

Kolejną warstwą powieści, która nie została dopracowana jest główna postać kobieca oraz sam jej związek z Cashem. Na samym początku autorka nie daje czytelnikowi ani chwili na wczucie się w historię tej dwójki, ponieważ skacze po osi czasowej. Opisuje moment ich poznania się, po czym przeskakuje kilka miesięcy później, żeby w końcu nagle urwać tę część historii i zacząć opisywać wydarzenia dziejące się kilka lat później. Nie był to dobry wybór na wprowadzenie do historii. Skutkiem tego ponad pół książki (czyli około 120 stron) zajęło mi wejście w fabułę i poczucie czegokolwiek. Na domiar złego bohaterowie są papierowi i jednowymiarowi co odbija się na ich relacjach. Nie mówię tutaj tylko i wyłącznie o związku głównej pary, ale również o rodzinie Casha. Rozmowy między nimi są przesłodzone, sztywne, w większości nic nie wnoszące do fabuły - ileż można rozwodzić się nad tym, że Lilly jest niezdarna?

Czarę goryczy przelał wątek kryminalny. Poświęconych mu zostało kilka stron, choć niepotrzebnie, bo nawet mniej wnikliwa osoba jak ja (której rozwiązanie zagadki w książce zajmuje czasem nieprzyzwoicie dużo czasu) po kilku zdaniach wiedziała kto dopuścił się przesępstwa. Zero napięcia. Do tego policja została przedstawiona w absolutnie odrealniony sposób. Posiadanie znajomych w policji z pewnością nie daje podejrzanym tyle swobody co dostał bohater “Until Lilly”. Może jest się łagodniej traktowanym, ale nie ma się taryfy ulgowej, którą dostała ta osoba.

Można doszukać się wielu innych minusów, a jeśli chodzi o plusy to niestety ich nie znalazłam, chociaż prawdą jest fakt, że drugą część książki czytało się znośniej. Jest to głównie zasługą tego, że autorka nie skakała więcej po wydarzeniach tylko skupiła się na teraźniejszości co pozwoliło chociaż trochę zżyć się z bohaterami. Mimo tego dziwię się, że książka zbiera aż tak pozytywne recenzje. Uważam, że czytelniczki powinny bojkotować postawę mężczyzny w związku jaką przedstawia Cash, a nie gloryfikować ją i rozpływać się nad tym, iż jest on partnerem, przy którym Lilly mogła czuć się bezpieczna. Osobiście uważam, że jest to książka, którą powinno reklamować jako “anty-romans” mający być przestrogą i przykładem tego, że współczesna literatura kobieca nie wnosi nic dobrego.

Za egzemplarz podziękowania należą się portalowi Sztukater.

Prześlij komentarz

9 Komentarze

  1. Nie znam jeszcze poprzednich tomów, ale to tylko kwestia czasu. 😊

    OdpowiedzUsuń
  2. Raczej nie sięgnę po tę serię, nie czuję się nią kompletnie zainteresowana. Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Po przeczytaniu "Until Lilly" czuję dokładnie to samo :).

      Usuń
  3. Szkoda, bo książka mogła mieć potencjał, ale racją jest, że w tej kategorii nie spotkałam się z przeciętnym, nie wyróżniającym się facetem. Okej, fikcja fikcją, ale ileż można spotykać wspaniałych i wyidealizowanych mężczyzn ?

    Uściski!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Autorki piszą dla kobiet, które chcą na chwilę znaleźć się w świecie fantazji :). Tylko że te fantazje przybierają już aż karykaturalne proporcje. Chciałabym przeczytać kiedyś książkę z tego gatunku, gdzie dziewczyna zakochuje się w zwykłym mężczyźnie, który nie jest posągowo przystojny :D.

      Usuń
  4. Brałam pod uwagę sięgnięcie po pierwszy tom, ale kiedy zaczęłam czytać opinie innych, to doszłam do wniosku, że szkoda mi na nią czasu, gdy na półkach piętrzą się stosy naprawdę wspaniale zapowiadających się historii.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Prawda :). Akurat poprzednich tomów nie czytałam, ale mimo tego łatwo było mi śledzić losy głównych bohaterów. Dlatego też wiem, że na pewno nie sięgnę po poprzednie książki tej autorki... :).

      Usuń
  5. W porównaniu do poprzednich części to uwierz mi, że ta wypada najlepiej xD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wolę więc nie wiedzieć co bym myślała o poprzednich tomach... :D.

      Usuń