[PREMIEROWO] "Jaga" - Katarzyna Berenika Miszczuk

Wydawnictwo: W. A. B
Cykl: Kwiat Paproci (#5)
Data wydania: 15 maja 2019
Liczba stron: 416

Cykl Kwiat Paproci Katarzyny Bereniki Miszczuk stał się fenomenem wśród polskich czytelniczek fantastyki. Autorka doskonale wstrzeliła się w gusta kobiet, które stały się wiernymi fankami hipochondrycznej Gosi, tajemniczego Mieszka i Baby Jagi – miejscowej szeptuchy. Jako członkini grona wielbicielek bohaterów, czułam smutek, gdy cykl się zakończył. Jaką radością dla mnie było dowiedzenie się, że pojawi się kolejna część! Tym razem autorka postanowiła oddać głos Jarogniewie, szeptusze, która niepostrzeżenie stała się jedną z najciekawszych postaci w Bielinach.

Najnowszy tom to opowieść staruszki o jej burzliwych początkach w wiosce. Jako młoda dziewczyna porzuca niedoszłego męża, rodziców i wielkie miasto, aby przejąć interes po babci Radomile. Z małą walizką i wielkimi chęciami ląduje w zaniedbanej chatce. Dzięki życzliwości sąsiadów musi zacząć od zera. Nie jest to łatwe, gdy większość mieszkańców woli udać się do lekarza do Kielc niż zapukać do drzwi szeptuchy, która nie dość, że nie ma zmarszczek, to jeszcze nie mówi gwarą. I jak takiej osobie zaufać? Jarogniewa musi się stawić czoła nieprzychylnym ludziom i demonom, gdyż od czasu jej przyjazdu namnożyły się jak grzyby po deszczu. Z pomocą ludzkich i boskich sprzymierzeńców powoli odnajduje swoje miejsce na świecie – a do dopiero początek jej szalonego życia.

Jaga rozpoczyna się miłym akcentem – nie dość, że tytułowa Jarogniewa zaczyna historię trudnych początków w wiosce, to do tego dowiadujemy się co słychać u Gosławy Brzózki. Wprowadzenie oraz epilog są jednym z wielu oczek, które puszcza autorka w stronę uważnych czytelników. W książce znajduje się wiele nawiązań do poprzednich tomów, a ich wynajdowanie daje dużo radości. Wywołały u mnie uśmiech na twarzy – szczególnie pojawienie się kilku dobrze znanych postaci. Były to małe epizody lub same wzmianki, ale pozwoliły ukoić smutek po ukończeniu głównej serii.

Jarogniewa, zupełnie jak Gosia, musi zmierzyć się z wieloma demonami. Słowiańskie akcenty są tym, co lubię w książkach Miszczuk najbardziej. Od dawna jestem zafascynowana naszą rodzimą kulturą, a w powieściach autorki często czytam o demonach, których dotąd nie znałam. Dzięki nim i opisom świąt oraz obrzędów tworzy niepowtarzalny klimat. Jest przesycony mitycznością i tajemnicą. Dorzućmy do tego momentami absurdalny humor i mamy przepis na świetną lekką lekturą na gorące letnie popołudnia.

Książka jest napisana bardzo prostym językiem, co nieczęsto odbiera radość z lektury. Autorka na szczęście nadrabia to interesującą fabułą, zmierzającą do odkrycia wielkiej tajemnicy, która wcale nie okazała się tak szokująca. Rozwiązania zagadek są tym, co Miszczuk idzie najgorzej. W trakcie rozwijania historii człowiek spodziewa się wielkiego zaskoczenia, a tymczasem rozwiązanie przechodzi bez echa. Podobnie było w Jadze. Dodatkowo z początku miałam wrażenie, że czytam o Gosławie – obie miały podobny styl bycia i wypowiadania się. Wrażenie jednak dość szybko minęło, gdy okazało się, że Jadze niestraszne są spacery po lesie w środku nocy.

Najnowsza powieść Katarzyny Bereniki Miszczuk to sympatyczny dodatek do cyklu paprociowego. Jest świetnym dopełnieniem głównej historii i z pewnością załata złamane serca wielbicieli Bielin. Szkoda tylko, że autorka ewidentnie zostawiła sobie furtkę do kontynuacji historii życia Jagi. Teraz pozostaje tylko otrzeć łzy i zadać jej pytanie – czy szykuje się kolejna szalona przygoda?

Prześlij komentarz

6 Komentarze

  1. Twórczość autorki jeszcze przede mną. 😊

    OdpowiedzUsuń
  2. Niestety nie miałam okazji jeszcze poznać tej serii :)

    OdpowiedzUsuń
  3. To powieść, którą z całą pewnością przeczytam!

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie czytałam tej serii, a więc kiedy ja nadrobię z chęcią sięgnę po ten dodatek.

    Książki jak narkotyk

    OdpowiedzUsuń
  5. Słyszałam już wiele o tej serii pani Miszczuk, ale to nie są moje klimaty, więc nie zamierzam jej poznawać ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Muszę koniecznie przeczytać! Czytałam cykl Kwiat paproci - uwielbiam! Słowiańskie klimaty Miszczuk najlepsze 😁 Zapraszam do mnie https://shiracoffeebook.blogspot.com/?m=1

    OdpowiedzUsuń